Po co i gdzie sadzimy rośliny? W celach gospodarczych, w lasach i na plantacjach, na terenach pól uprawnych i sadów (w celu pozyskania żywności), z których niewielka część jest zlokalizowana w miastach. Sadzenie rośliny w przestrzeni miejskiej jest podyktowane w większości naszymi potrzebami emocjonalnymi, a nie jedynie zrozumieniem potrzeb ekologii. Obowiązujące przepisy prawa dotyczące sadzenia nie zawierają definicji legalnej omawianego pojęcia, dlatego zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami prawa należy w takim przypadku zastosować wykładnię semantyczną.

Sadzenie roślin to umieszczanie sadzonek roślin (w szczególności drzew, krzewów, krzewinek, pnączy, bylin itp.), a w przypadku nasadzeń profesjonalnych – materiału roślinnego, którego dobór jest prawidłowo sporządzony, w odpowiednio przygotowane miejsca nasadzeń. Najlepiej, gdy zarówno dobór materiału roślinnego, jak i miejsca nasadzeń roślin w miejskiej przestrzeni wskazywane były w projekcie sporządzanym przez architekta krajobrazu.


Nomina si nescis, perit [et] cognitio rerum


Gdy nie znasz nazw, ginie [i] rozpoznanie rzeczy

Jakub Dolatowski (Rocznik Polskiego Towarzystwa Dendrologicznego LXIV, 2016, s. 83–85) przypomina, iż powyższych słów użyli Edward Coke, w pierwszej części Institutes of the Laws of England z 1628 r., następnie Carl Linneusz w Critica Botanica w 1736 r. oraz Carl Mathieu w Nomenclator pomologicus w 1889 r.

Obecnie autorzy wielokrotnie obserwują, jak:

Obecnie autorzy wielokrotnie obserwują, jak:

  • architekci (projektanci),
  • urzędnicy podejmujący decyzje administracyjne,
  • autorzy planów zagospodarowania terenu,
  • studenci albo uczniowie szkół o profilach budowlanych i architektury krajobrazu, zagospodarowania zieleni, ochrony środowiska,
  • publicyści lub autorzy, w tym opracowań zamieszczanych nawet w literaturze fachowej,
  • wykładowcy (a nawet pracownicy naukowi uczelni)

– błędnie określają lub utożsamiają podobne, lecz jednak nietożsame pojęcia.

W związku z tym niniejszy artykuł jest skierowany w szczególności do wyżej wymienionych, ma on wyjaśnić znaczenie poszczególnych pojęć dotyczących zazielenienia obiektów budowlanych w przestrzeni miejskiej. Pojęcia posiadające tzw. definicje legalne – tzn. definicje zawarte w normie prawnej obowiązującej w dacie publikacji, są przytaczane w pełnym brzmieniu (używając italika). Komentarze do nich są zamieszczone czcionką używaną w tej publikacji dla rozróżnienia tekstu cytowanego przepisu prawnego od komentarza autorów. Dla przykładu przez obiekt budowlany, zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane [dalej p.b.] należy (…) rozumieć budynek, budowlę bądź obiekt małej architektury, wraz z instalacjami zapewniającymi możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem, wzniesiony z użyciem wyrobów budowlanych.

Sadzenie roślin

Dobór materiału roślinnego

Dobór materiału roślinnego, w szczególności gatunkowego, do kompozycji w przestrzeni miejskiej jest uzależniony od wielu czynników, w tym m.in. od warunków:

przyrodniczych, poprzez zastosowanie roślin m.in.:

  • odpornych na niekorzystne warunki miejskie (kseryzacja klimatu i nieprawidłowa struktura gleby, zanieczyszczenie powietrza itp.),
  • światłolubnych, gdy kompozycja cała lub w większości będzie wprowadzona na nieosłoniętą powierzchnię,
  • cieniolubnych, gdy cała kompozycja lub większa jej część będzie wprowadzona na ocienione miejsca nasadzeń,
  • o stosunkowo przyjaznym rozwoju fizjologicznym (tj. niewydzielających nieprzyjemnych zapachów i soków itp.),
  • o możliwie jak najdłuższym okresie wegetacji;

technicznych, gdyż proponowane rośliny powinny cechować się np.:

  • płytkim systemem korzeniowym – sadzonych nie tylko na dachach zielonych, lecz również tam, gdzie miejsce nasadzeń jest bogato wyposażone w infrastrukturę podziemną,
  • odpornością na uszkodzenia mechaniczne,
  • niewielkim zanieczyszczaniem miejsc nasadzeń (np. brak uciążliwych do sprzątania gnijących owoców),
  • stosunkowo bezpieczną budową fizjonomiczną (np. brakiem dużych kolców, kruchości drewna itp.), gdy są projektowane w miejscach nasadzeń dostępnych dla przechodniów;

wskazanych przez inwestora, np.:

  • barwy dostosowanej do kolorów firmowych,
  • o stosunkowo niskim koszcie zakupu,
  • o stosunkowo małych wymaganiach pielęgnacyjnych,
  • o szybkim przyroście i rozwoju masy zielonej,
  • cechujących się stosunkowo dużą estetyką i dekoracyjnością, zarówno zimą, jak i latem,
  • o intensywnie przebarwiających się liściach w okresie jesiennym;

wskazanych przez projektanta obiektu budowlanego, niejednokrotnie zalecającego stosowanie roślin, które są np.:

  • przydatne do ewentualnego cięcia i formowania koron w celu nadania im regularnych form lub odmiennie – form naturalnych,
  • przydatne do tworzenia żywopłotów,
  • wysokie albo niskie, albo obwódkowe itp.

Jakościowy wybór materiału roślinnego

Jakościowy wybór materiału roślinnego nabywanego dla potrzeb realizacji dachów zielonych przez wykonawcę albo podwykonawcę robót ogrodniczych powinien nastąpić:

– wyłącznie na terenie szkółki lub plantacji;
– komisyjnie, z zapewnieniem możliwości udziału:

  • nadzoru autorskiego,
  • inspektora nadzoru inwestorskiego,

na koszt zatwierdzonego wykonawcy albo podwykonawcy robót ogrodniczych, który koszt tej czynności powinien uwzględnić w cenie świadczonej usługi sadzenia roślin.

Nasadzenia zastępcze

Pojęciem podobnym do sadzenia roślin, lecz jednak nie tożsamym, jest wykonywanie nasadzeń zastępczych. Przywołane pojęcie:

posiada definicję legalną zawartą w art. 83b ust. 1 pkt. 9 ustawy o ochronie przyrody [dalej u.o.p], jest rozumiane jako posadzenie drzew lub krzewów, w liczbie nie mniejszej niż liczba usuwanych drzew lub o powierzchni nie mniejszej niż powierzchnia usuwanych krzewów, stanowiących kompensację przyrodniczą za usuwane drzewa i krzewy w rozumieniu art. 3 pkt 8 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska.​

Miejsca nasadzeń

Powróćmy do pytania: gdzie sadzimy rośliny? W ziemi, czy też w gruncie (rodzimym), a może w glebie? Kiedy i dlaczego rośliny sadzimy wyłącznie w… specjalistycznym substracie? Aby odpowiedzieć na to pytanie, konieczne staje się zrozumienie wyżej wymienionych pojęć.

Gleba (łac. glaeba – ziemia uprawna, rola) to naturalna, trójfazowa, biologicznie czynna, powierzchniowa warstwa skorupy ziemskiej – litosfery (pospolicie jest to – wierzchnia warstwa ziemi). Jest integralnym składnikiem ekosystemów. Składa się z części mineralnej i organicznej [https://pl.wikipedia.org/wiki/Gleba].

Grunt to zespół cząstek mineralnych (niekiedy z substancją organiczną). Składa się z fazy suchej, gazowej (powietrze, a niekiedy inne gazy) oraz ciekłej (najczęściej woda). Termin gruntu stosuje się także przy mieszankach zawierających materiały wytworzone przez człowieka, ale wykazujące podobne właściwości (np. żużle, popioły lotne) [https:// pl.wikipedia.org/wiki/Grunt_(geologia)].

Grunt naturalny to grunt, którego szkielet powstał w wyniku procesów geologicznych.

Natomiast grunt antropogeniczny to grunt powstały nie w sposób naturalny, lecz w wyniku działalności człowieka, np. przez wymieszanie gruntu naturalnego z materiałami odpadowymi (gruz, popiół, materiały syntetyczne, odpady komunalne, pyły dymnicowe, odpady poflotacyjne itp.) w wysypiskach, zwałowiskach, budowlach ziemnych itp. (według Polskich Norm: PN-B-02481:1998, PN-86/B-02480 oraz PN-B-02481:1998.

Grunt rodzimy to grunt powstały w miejscu zalegania, w wyniku procesów geologicznych (wietrzenie, sedymentacja w środowisku wodnym itp.); grunty rodzime są zawsze gruntami naturalnymi. Rozróżnia się następujące grunty rodzime:

  • skaliste,
  • nieskaliste mineralne,
  • nieskaliste organiczne – w których zawartość części organicznych Iom jest równa lub mniejsza niż 2%

(według Polskich Norm: PN-B-02481:1998, PN-86/B-02480 oraz PN-B-02481:1998).

Próchnica (humus) to bezpostaciowe, organiczne szczątki w różnym stadium mikrobiologicznego i fizykochemicznego procesu rozkładu, głównie roślinne, nagromadzone w glebach albo na jej powierzchni. W gleboznawstwie rolniczym terminem próchnica określa się zwykle wyłącznie dobrze zhumifikowaną, bezpostaciową materię organiczną.

Ziemia to jednorodne lub skomponowane z wielu składników podłoże, przygotowane specjalnie dla określonych upraw ogrodniczych, np. tzw. ziemia kompostowa, ziemia torfowa, ziemia liściowa.

Omawiając przedmiotowe zagadnienie, należy zadać kolejne pytanie: czy miejsca nasadzeń wskazuje prawodawca w obowiązujących normach prawa? Odpowiadając na to pytanie, trzeba przypomnieć, iż prawodawca wyodrębnia pojęcia:

teren biologicznie czynny – jednak tego pojęcia nie można mylić i utożsamiać z odmiennym, a jedynie podobnie brzmiącym pojęciem powierzchni biologicznie czynnej,

oraz teren zieleni – jednak tego pojęcia nie można mylić i utożsamiać z wręcz nielogicznym pojęciem teren zielony, jak też teren miejski, na którym rosną drzewa, lub teren miejski z roślinnością, a nawet tytułowej:

  • zazielenionej przestrzeni miejskiej,
  • przestrzeni miejskiej z roślinnością.

Zgodnie z § 1 ust. 1c rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 marca 2009 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z dnia 7 kwietnia 2009 r.), przez teren biologicznie czynny należy rozumieć teren z nawierzchnią ziemną urządzoną w sposób zapewniający naturalną wegetację, a także 50% powierzchni tarasów i stropodachów z taką nawierzchnią, nie mniejszą jednak niż 10 m², oraz wodę powierzchniową na tym terenie. Analiza tej (wadliwej w budowie logicznej) normy pozwala wskazać, iż rośliny możemy sadzić:

  • zarówno na terenie z nawierzchnią ziemną, przy czym wskazać należy, iż tym nieprawidłowo merytorycznie użytym określeniem prawodawca zapewne zamierzał określić grunt rodzimy z glebą,
  • jak i na tarasach oraz [choć w istocie prawodawca powinien zastosować alternatywę – spójnik lub – przyp. aut.] stropodachach [jak też uzupełnić analizowaną normę prawną o słowa: balkonach oraz dachach], czyli na tzw. dachach zielonych. Choć prawodawca użył (najprawdopodobniej z powodu braku znajomości przedmiotu) niewłaściwego merytorycznie określenia „nawierzchnia ziemna”, w rzeczywistości do sadzenia roślin na tzw. dachach zielonych stosujemy specjalistyczne substraty.

Ponieważ pojęcie naturalnej wegetacji nie posiada tzw. definicji legalnej (to znaczy nie jest zdefiniowane w obowiązującym przepisie prawnym), celowe jest wskazanie, że zgodnie z definicją zawartą w Słowniku języka polskiego, wegetacja to procesy życiowe roślin, ich wzrost i rozwój. Aby procesy życiowe mogły zachodzić poprawnie, należy zapewnić organizmom (w analizowanym przypadku roślinom) odpowiednie środowisko, czyli przestrzeń do kształtowania się życia. Jak wspomina prof. Zbigniew Mirek, „środowisko (jego jakość i zasobność) decyduje o tym, czy organizm przejawi pełnię swoich możliwości; bowiem tylko właściwe dla każdej formy życia środowisko może wydobyć całą jego potencjalność”.

Odnosząc powyższą wypowiedź do tematyki terenu biologicznie czynnego na powierzchni tarasów i stropodachów (tzw. zielonego dachu, dach zielony) oraz warunków przyrodniczych utworzonych na nich, należy wspomnieć o możliwości technicznej odpowiedniego doboru substratu dla zapewnienia właściwego podłoża do wegetacji różnych grup roślin. Obecnie na rynku są dostępnie substraty (np. BAUDER, KiK Krajewscy, ZinCo), które, dzięki swoim właściwościom, m.in. składowi chemicznemu i fizycznemu, ilości makro- i mikroelementów, pojemności powietrznej i wodnej, właściwemu kompleksowi sorpcyjnemu, zapewniają nie tylko odpowiednie, lecz nawet lepsze warunki wegetacji roślin niż grunt rodzimy.

Biologicznie czynne powierzchnie (ang. biologically active surface) to powierzchnie pokryte lub możliwe do zagospodarowania roślinnością trwałą, stanowiące siedlisko roślin, siedlisko zwierząt lub siedlisko grzybów, których zastosowanie jest uwarunkowane przez prawo. Definicja ta odnosi się przede wszystkim do wszelkich powierzchni chłonnych na terenach zabudowanych, ze względu na ich właściwości wynikające z przyrodniczego funkcjonowania. Na powierzchniach biologicznie czynnych zachodzą określone procesy, takie jak: wymiana gazowa, krążenie wody, procesy glebowe itp., dzięki czemu powierzchnie te stanowią przeciwwagę dla powierzchni zabudowanych. Stosunek biologicznie czynnej powierzchni do powierzchni całkowitej terenów zabudowanych podaje się za pomocą systemu oceny wpływu na inwestycję BAF. Dla przykładu, żyjąca ściana (wertykalny ogród) jest biologicznie czynną powierzchnią, gdyż korzystnie wpływa na wiele aspektów środowiska miejskiego, m.in. na bilans wodny, poprawę klimatu, zwiększenie bioróżnorodności itp. Jednak nie można uznać jej w rozumieniu formalno-prawnym za teren biologicznie czynny, gdyż nie wypełnia poniższych przesłanek formalnych, ponieważ nie jest:

  • terenem z nawierzchnią ziemną,
  • tarasem ani stropodachem z nawierzchnią ziemną.

Tereny zieleni (ang. green area) – definicja legalna pojęcia została określona w art. 5 ust. 21 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody jako tereny urządzone wraz z infrastrukturą techniczną i budynkami funkcjonalnie z nimi związanymi, pokryte roślinnością, pełniące funkcje publiczne, a w szczególności [a więc nie wyłącznie – przyp. aut.] parki, zieleńce, promenady, bulwary, ogrody botaniczne, zoologiczne, jordanowskie i [po raz kolejny prawodawca nieprawidłowo używa koniunkcji zamiast alternatywy – spójnika lub – przyp. aut.] zabytkowe, cmentarze, zieleń towarzysząca drogom na terenie zabudowy, placom, zabytkowym fortyfikacjom, budynkom, składowiskom, lotniskom, dworcom kolejowym oraz obiektom przemysłowym. Tym samym dachy zielone stanowiąc pokryty roślinnością budynek funkcjonalnie związany z terenem, z istoty swojej spełniając przesłankę szczególną zieleni towarzyszącej budynkom, jeśli pełnią funkcje publiczne, zaliczane są do terenów zieleni. Ponadto w miejscu tym warto przytoczyć Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego – Ośrodek Zamiejscowy w Bydgoszczy z dnia 27 marca 2003 r. (sygn. akt: SA/Bd 516/2003, OSP 2004/2, poz. 15), Należy rozróżnić pojęcie terenów zieleni miejskiej od terenów miejskich, na których rosną drzewa.

Dach

Dach w rozumieniu merytorycznym to górna, najwyższa część obiektu budowlanego, mająca za zadanie przekrycie i osłanianie go przed niekorzystnymi wpływami atmosferycznymi. Dach składa się z konstrukcji nośnej i pokrycia. W związku z tym należy zdefiniować użyte powyżej podobne, lecz nietożsame określenia:

  • Pokrycie dachu to zewnętrzna warstwa dachu narażona na działanie warunków atmosferycznych, za pokrycie służyć może warstwa wegetacyjna z roślinności charakterystycznej dla dachu zielonego.
  • Przekrycie dachu to określenie nie tylko merytoryczne, funkcjonuje również w przepisach prawa. Do przekrycia (poza pokryciem, które jest jego integralną częścią) zalicza się całą konstrukcję dachu, łącznie ze stropem lub stropodachem, a także cały układ techniczny i poszczególne komponenty dachu (w tym specjalistyczne warstwy dachu zielonego).

Dach zielony

Ponieważ obowiązujące przepisy prawa znane autorom nie zawierają definicji legalnej omawianego pojęcia, jak wykazano, zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami prawa należy w takim przypadku zastosować wykładnię semantyczną. W związku z powyższym podzielając pogląd autorów, definicja merytoryczna została opracowana na podstawie podręcznika Zasady projektowania i wykonywania zielonych dachów i żyjących ścian. Poradnik dla gmin, Kraków 2013.

Dach zielony – analiza prawidłowości nazwy

Dach zielony (ang. green roof, eco roof, living roof, planted roof) – nazwa powstała niestety (co wyjaśniamy poniżej) z dosłownego przetłumaczenia angielskiego pojęcia green roof. jednak do barwy pokrycia dachowego, lecz do jego właściwości ekologicznych. W związku z tym w analizowanym zakresie wskazać należy, iż:

  • zdecydowanie bardziej obrazowe i precyzyjne jest niemieckie określenie Dachbegruenung, które dosłownie tłumaczy się jako: zazielenianie dachów (co w domyśle oznacza obsadzanie dachu roślinami lub dach obsadzony roślinami),
  • w języku polskim funkcjonują inne nazwy określające nasadzenia roślin na dachach, np. roślinny dach lub dach obsadzony roślinami bądź dach z zielenią, jak też żyjący dach albo dach ekologiczny, a nawet ogród na dachu, będące synonimem zielonego dachu, a przy tym zdecydowanie lepiej precyzujące najbardziej charakterystyczny element konstrukcyjny tych instalacji.

Podobnie kontrowersyjny jest człon nazwy „dach”, gdyż w rzeczywistości za tzw. dach zielony uważa się porośniętą roślinnością powierzchnię, zlokalizowaną nie na gruncie rodzimym, lecz na obiekcie budowlanym bądź innej konstrukcji inżynieryjnej. Tym samym możliwe jest zastosowanie zieleni (roślinności) zarówno na:

całej powierzchni dachu albo stropodachu (gdy brak poddasza),

wybranych fragmentach dachu albo stropodachu,

elementach obiektu budowlanego niebędących dachem, np.:

  • płytach balkonowych,
  • płytach tarasowych,
  • stropie wewnątrz obiektu budowlanego (patrz: dach zielony wewnętrzny),
  • budowlach – przez pojęcie to zgodnie z art. 3 ust. 3 p.b. należy rozumieć każdy obiekt budowlany niebędący budynkiem lub obiektem małej architektury, jak: (…) mosty, wiadukty, estakady, tunele, przepusty, (…), budowle (…) obronne (fortyfikacje), ochronne, hydrotechniczne, (…) wolno stojące instalacje przemysłowe lub urządzenia techniczne, oczyszczalnie ścieków, składowiska odpadów, stacje uzdatniania wody, konstrukcje oporowe, nadziemne i podziemne przejścia dla pieszych, (…) budowle sportowe, (…), a także części budowlane urządzeń technicznych (kotłów, pieców przemysłowych, elektrowni wiatrowych, elektrowni jądrowych i innych urządzeń) oraz fundamenty pod maszyny i urządzenia, jako odrębne pod względem technicznym części przedmiotów składających się na całość użytkową. Reasumując, tzw. dach zielony nie tylko nie musi, lecz wielokrotnie nie jest zlokalizowany na… dachu. Choć analizowana dwuczłonowa nazwa przyjęła się w środowisku, to jednak należy wskazać, iż w ocenie wielu specjalistów również ten człon nazwy (dach) jest mylący – gdyż merytorycznie ogranicza zakres stosowania analizowanego pojęcia (dach zielony). Jak wynika z powyższego, możliwe było nazwanie nasadzeń roślinnych realizowanych na obiektach budowlanych właściwą merytorycznie nazwą polską, a nie dosłownym przetłumaczeniem określenia angielskiego. Możliwe było również wprowadzenie innej skróconej nazwy, np. zazielenianie zabudowy.